Szczerze mówiąc, nie potrzebuję tych ocen. I nie chce mi się bawić. I szczerze wątpię, żeby to było z urzędu obowiązkowe. Ale mamy to zrobić.
Ołrajt, soł jak wszyscy wiedzą mieliśmy być podzieleni na pięć grup. W zamierzeniu grupy miały przygotowywać każda oddzielnie jakiś temat. No ale wait a sec, przecież chyba nie jest zabronione komunikowanie się między poszczególnymi grupami? Co więcej, to jest tylko jakiś pieprzony projekt, który zapewne gówno da. Jedyną NIEFAJNA kwestią jest to, że dostaliśmy aż 2 dni na wymyślenie swojego tematu. Jednakże na zrealizowanie go mamy 30 dni, co jest KUPĄ CZASU. W tym czasie każdy samemu by sobie coś zrobił.
Jednak integracja przede wszystkim. No ale dobra, w końcu to doprawdy serious business, te oceny takie ważne, a odpowiedzialność wykonania dyrekcji jest przytłaczająca, więc dzisiaj na szanownym j. polskim. rozpoczęło się gorączkowe ustalanie. Które przebiegało do dupy. Głównie przebiegało w ten sposób, że kartkę i możliwość jej zmiany dostały może 3-4 osoby (w tym 2-3 na jedynie chwilę).
Pierwsze rozdysponowanie było żartem. Wyjątkiem była ekipa z Dolc, którą mr. Czeczen sam sobie rozpisał. (jako bonus dodam, że znajdowało się tam 5 chłopa i, uwaga, jedna dziewczyna
). Ja wziąłem te osoby, które były zainteresowane biologią i mi o tym powiedziały oraz dwóch chłopa którzy siedzieli blisko mnie (naprawdę miałbym do kogoś krzyczeń na j. polskim? :O). Potem kartka na długi czas zniknęła i powróciła ze stanem : jedna grupa “elitarnych” dziewczyn, reszta dziewczyn, reszta chłopaków. Wystąpiło “małe niezbalansowanie” drużyn. Osoba, która była odpowiedzialna za grupy stwierdziła jednak, że ich nie zmieni.
Zmuszony zostałem w takim razie do przechwycenia kartki i sporządzenia “wersji drugiej”. I tutaj było naprawdę miło, ja wymieniłem parę osób na osoby słabsze, powstała grupa męsko-damska, a ekipa z Dolc przyjęła pod swoje skrzydła osoby troszkę mniej radzące sobie w matematyce. Było naprawdę dobrze (prawie tak jak w grupach które robiłem na matematykę bez granic
).
Jednak jak się okazało, demokracja znowu dała ciała. Jednej osobie po prostu się grupy nie podobały i stwierdziła, że tak nie będzie. Czemu się nie podobały? Ano bo zamiast 5 dziewczyn jakie miały być są tylko 3, a pozostałe osoby są suabe i nic nie będą robić. Otóż, takie skreślanie ludzi z góry jest KRZYWDZĄCE i DEBILNE. Sam wiem z doświadczenia, że wystarczy dobre podejście i dobre wyznaczanie zadań, żeby każdy mógł się wykazać. Tutaj jednak okazało się kto jest słaby psychicznie i egoistyczny. Dyskusja nie przyniosła rezultatów, natomiast poskutkowała metoda “ide do mamy”. Teraz rzeczy, które prawdopodobnie nie wszyscy wiedzą. Po lekcjach udałem się do dyrekcji (nawet bez mundurka, o!). Pogadałem sobie, przedstawiłem swoje argumenty które zostały zaakceptowane. Odniosłem jednak wrażenie, iż mimo że dyrekcja przyznaje mi 100% i wyraża się niepochlebnie o całej dramatyce sytuacji, musiało zostać coś już wcześniej obiecane. Gdyż, uwaga, SĄ TYLKO 4 GRUPY. Tak, tylko 4 co oznacza, że 3 będą siedmioosobowe i jedna ośmioosobowa. A jak mamy się podzielić? A no tak, żeby wszyscy (tj jedna osoba) byli zadowoleni – OBOWIĄZUJĄ GRUPY Z WERSJI PIERWSZEJ, NATOMIAST OSOBY Z GRUPY PIĄTEJ WERSJI PIERWSZEJ ( ci słabsi) MAJĄ WEDLE UZNANIA PRZENIEŚĆ SIĘ DO INNYCH GRUP. Sry za capsa. Powodzenia w wymyśleniu tematów. Pozdrawiam,
~Ax
PS Olej szkołę zostań ninja.
ostatnie komentarze