Niedawno ktoś zwrócił mi uwagę, że w sumie na blogu nie ma żadnych “pozytywnych” tekstów. Trudno mi się z tym nie zgodzić. Jeździłem po naszej-klasie, po gimnazjalnych miłostkach, po analfabetyźmie i po byciu życiowym frajerem. Storm z kolei pojechał po trendach panujących w muzyce i życiu. Patrząc na to z boku, stwierdzić by można, że ciągle narzekamy. Jak już wiecie, narzekanie to zUo, dlatego dziś napiszę o tym, co w życiu jest po prostu fajne i przyjemne.
Przeprowadziłem szybciutki wywiad wśród znajomych dostępnych na gadu-gadu. Na szybkie pytanie “co jest w życiu fajne?” padały odpowiedzi : dupeczki, fajne dziewczyny, ładne dziewczyny, towarzyskie dziewczyny, fajne, ładne i towarzyskie dziewczyny, ruchanie, kasa, rap, Metallica, pornusy, dziewczyny, gry, Storm, dowcipy, taniec, szkoła, młodość, niespodzianki i nieznajomość jutra oraz osiąganie postawionych celów. Sam dodam do tego przyjaźń i piękno.
Nie trzeba być Sherlokiem żeby zauważyć, że najwięcej odpowiedzi pochodzi od facetów
.
Dziewczyny (i wszystkie pochodne) – cóż, nie mogę temu zaprzeczyć. Dominująca większość ankietowanych podawała to na pierwszym miejscu. Sam jestem samcem i wątpie czy moje życie miałoby jakikolwiek sens bez kobiet. Jedna ważna sprawa chłopaki – dziewczyna to coś więcej niż tyłek i piersi (podobno). Niektóre potrafią nawet myśleć tak dobrze jak my. (kiedyś zedytuję post z pięcioma słowami).
Pieniądze – nie wiem co za frajer stwierdził, że nie dają szczęścia. Niestety bez tych papierków z głowami nieżyjących królów ciężko się obejść. Jednak tak naprawdę, nie jest ważny szmal, a to na co możemy go wydać. Tak czy siak, forsa celem życia być nie powinna, więc nie będę rozstrząsać jej przydatności.
Muzyka – każdy ma tam jakiś swój gust, jedni lepszy drudzy mniej. Mi muzyka po prostu umila życie, ale nie czuję się jakimś pasjonatem. Oczywiście dopóki sam nie zacznę koncertować, jednak wszystko w swoim czasie ^^. Czy mogę wyobrazić sobie życie bez muzyki? Myślę, że tak.
Taniec – ludzi, dla których taniec znaczy więcej niż poskakanie prawiedorytmu na dyskotece, jest chyba mało. Dobry taniec nie jest zły, ale nie jestem z tych, którzy przez poruszanie się na parkiecie “wyrażają siebie”. Potańczyć na jakiejś imprezie jest fajne i na tym zostańmy.
Gry – temu, który odpowiadał chodziło chyba o komputerowe, ale mój Monopoly z pokemonami ciągle jest fajny. Gry komputerowe to chyba najdoskonalsza rozrywka dla jednej osoby jaką wymyślono (pomijam robótki ręczne). Ostatnio gram coraz mniej, niezmiernie mnie to cieszy. Gry wieloosobowe, w tym różnorakie sporty są nieporówywalnie bardziej ważne. Kazdy samiec ma wrodzony instynkt walki i udowadniania, że to on jest najlepszy. Z racji tego, iż w naszym ugrzecznionym społeczeństwie nie ma miejsca na bezpośrednie nawalanie, w sportach możemy się wyładować i udowodnić swoją wyższość.
Storm – oj, sry, jakiś błąd się wkradł, to się nie liczy.
Dowcipy – tak, bez tego i dużego dystansu do otaczającego mnie świata, pewnie już wąchałbym kwiatki od spodu. Śmiech jest niezmiernie pomocny w utrzymywaniu zdrowia psychicznego. Niestety, ludzie potrafią wszystko zepsuć, dlatego ostrzegam – jeśli myślicie, że coś jest śmieszne, to zapytajcie się kogoś czy też tak uważa, a dopiero potem oznajmiajcie światu swój genialny żart. Oczywiście, śmianie się z kogoś jest wskazane tylko do pewnego stopnia
.
Szkoła – nie, chyba nie chodziło tutaj o naukę. Szkoła to po prostu idealnie miejsce do dwóch rzeczy – robienia sobie jaj (patrz wyżej) i przebywania z przyjaciółmi/kolegami. (patrz dużo niżej).
Młodość – najpewniej zaczniemy to doceniać, kiedy to stracimy. Co jest fajnego w młodości, oprócz erekcji na zawołanie? Nikt jeszcze nie traktuje nas naprawdę poważnie, dzięki temu możemy czasem “poświrować pawiana” jak to się mówi w Zalasowej. Dużo energii, to chyba największa zaleta.
Co przyniesie jutro? – brzmi skomplikowanie, ale to ciekawa odpowiedź. Monotonia jest wrogiem życia. Ważne jest to, żeby codziennie odkrywać coś nowego, dać się zaskakiwać. Rutyna jest nudna, a wszystko co nudne jest niefajne. Starajmy się robić wszystko, by żyć tak, jak się żyć powinno – barwnie.
Dążenie do czegoś – związane z powyższym. Najprościej mówiąc, życie musi mieć sens, inaczej jest do dupy. Nigdy nie osiągniesz ideału, ale ciągle powinieneś do niego dążyć. Jeśli stwierdzasz, że żona jest już brzydka, pracy nie zmienisz, a zaciągnięte kredyty nie pozwolą na żadne nowości, przynajmniej postaraj się, żeby Twoje dziecko miało lepiej.
Przyjaźń – to temat na cały artykuł. Bardzo ciekawe są jednak różnice w tym, jak przyjaźnią się dziewczyny, a jak faceci. U nas jest prosto, albo kogoś lubimy i możemy z nim gadać, albo mamy przyjaciół których traktujemy niemal jak braci, albo mamy wrogów, których po prostu likwidujemy (czyt. spuszczamy !@#$%^&*). Jak zaobserwowałem u dziewczyn, one albo jakiejś dziewczyny nie lubią, czego oczywiście nie okazują wprost, (może mała doza ignorancji), albo kogoś lofficiają. To ostatnie zaczyna przybierać chore formy na naszej-klasie, gdzie co druga dziewczyna kocha co drugą.
Piękno - które przybiera różne formy. Tak, wiem, najpiękniejszą są kobiety, ale o tym gdzie indziej, jak już pisałem. Raczej chodzi mi o piękno…świata. Czy to architektury, czy natury. Z tym wiążą się podróże, dla niektórych osób niemal stanowiące sens życia. Po prostu według mnie, głupio byłoby umrzeć nie wiedząc na jak pięknym świecie się żyło.
Na tym lista się kończy, co nie znaczy, że to wszystko dla czego warto żyć. Wy też pewnie się kończycie, czytając ten trochę przynudnawy art, dla tego pocieszę was – szykuje się grubszy post Storma, więc stay tuned. Pozdrawiam,
~Axel
ostatnie komentarze